Po wnikliwej lekturze na ten temat, doszedłem do wniosku, ze najlepszym samochodem dla mnie byłby Nissan Patrol. Wtedy był to poczciwy „hiszpan”, potem GR Y60, aż do obecnego Y61. Oczywiście nie twierdzę, że to najlepszy z możliwych wyborów, jest naprawdę wiele porządnych terenówek. Ja po prostu wierzę w Nissany. Opiszę poniżej jak zmodyfikowałem patrola, którym jeżdżę aktualnie.
Przełożenia w mostach Zmiana średnicy opon, spowodowała, że samochód stał się znacznie bardziej ospały, wzrosło spalanie, a przy zjazdach ze stromizn, znacznie pogorszyły się efekty hamowania silnikiem. Żeby zniwelować te wszystkie niedogodności zmieniłem przełożenia w mostach, z oryginalnych 1:4,375 na 1:5,44. Teraz samochód jest zrywniejszy niż na oryginalnych kołach, za to stracił na prędkości maksymalnej. Nie jest to jednak duża wada. Jazda Patrolem powyżej 130 km/h nie jest ani bezpieczna, ani przyjemna i już na pewno nie jest ekonomiczna.
Blokady mostów Ponieważ rozbierałem mosty do zmiany przełożeń, uznałem, że warto założyć od razu przednią blokadę mostu (tylna jest standardowo). Wybrałem blokadę marki ARB, sterowaną sprężonym powietrzem. Jak jeździ samochód z blokadami obu dyfrów możecie zobaczyć na filmie poniżej.Wyciągarka Używam wyciągarki Montana 16800 pro. Zamontowana jest w stalowym zderzaku firmy ARB, wyposażona w bezprzewodowego pilota i sterowanie na kabelku. Wyciągarka jako taka sprawdziła się, chociaż nie jest urządzeniem z najwyższej półki. Pilot bezprzewodowy praktycznie nie działa, jego zasięg to kilkanaście metrów, a i to z przerwami. Do tego kilka razy podczas sterowania tym pilotem, nie chciała się wyłączyć. Coś nie tak jest z przekaźnikiem w radiu wyciągarki. Dobrze, że zasilanie urządzenia podpiąłem przez wyłącznik, tzw. hebel, bez tego wyłącznika, po takim zacięciu przekaźnika, można mieć nie lada kłopoty. Z czasem wymieniłem pilota na innego, bardziej niezawodnego i z kodowaną transmisją.
Oleje Do silnika wlewałem olej syntetyczny Mobil 15w50, jednak jego cena sprowokowała mnie do zmiany na Castrol Magnatec 10w40. W mostach mam olej Selenia 80w90.
Bagażnik dachowy Jadąc w dłuższą wyprawę nie sposób się spakować wyłącznie do bagażnika samochodu. Niezbędny jest bagażnik dachowy. Można na nim założyć dodatkowe oświetlenie (ja założyłem 4 duże reflektory do przodu i po 2 małe na boki i do tyłu). Na mam jeszcze duży box Thule (obawiałem się trochę, że box zweryfikuje się w pierwszym lesie, ale o dziwo dzielnie znosi taranowanie gałęzi), uchwyt na 2 kanistry, zbiornik na wode, łopatę, hi-lift i jeszcze jest miejsce na aluminiową skrzynie na różne drobiazgi. Ostatnio kombinuję ze zbiornikiem na wodę montowanym za tylnym siedzeniem, więc ten z góry zostanie zdjęty. Może pozwoli to na wykorzystanie miejsca na montaż namiotu dachowego.
Pod zderzakiem ARB zamontowałem stalową osłonę, zasłaniającą wyciągarkę, aby jednak porządnie osłonić drążki kierownicze, dołożyłem osłonę z 8mm aluminium firmy Asfir.
Swego czasu zrobiłem konwersję oryginalnych reflektorów samochodu na ksenonowe. Efekt był bardzo ciekawy - reflektory świeciły znacznie szerzej na boki i dużo jaśniej, jednak awaryjność rozwiązania (palniki ksenonowe H4 mają elektromagnetyczne przełączniki na światła drogowe - cofające korpus całego palnika), stosunkowo szybkie przepalanie palników, ich wysoka cena i ekstremalnie trudne zdobycie zamiennika np. w Afryce spowodowało, że wróciłem do standardowych halogenowych żarówek H4. Dodatkowym czynnikiem "na minus" jest zakaz stosowania takich rozwiązań w Europie, wprawdzie jeszcze nigdzie poza Skandynawią nie ogzekwowany, ale to zapewne szybko się zmieni.
GPS Podstawą dobrego off-roadu jest nawigacja. Oczywiście nie musi być elektroniczna, ale jednak dobrze mieć takie urządzenie. Wierzcie mi, przejazd przez islandzki interior w pochmurny dzień, albo co gorsza w zamieć śnieżną, bez nawigacji graniczyłby chyba z cudem. Tam jest naprawdę mało punktów odniesienia. Wożę w samochodzie trzy urządzenia. Jedno z Windowsem CE i oprogramowaniem IGO8 z mapami drogowymi Europy, Azji i Afryki, drugie to Garmin, niestety nie z najwyższej półki. To drogowy Nuvi 750, pozwalający jednak na wgranie topograficznych map dowolnego terenu i wczytanie zaprojektowanej wcześniej na laptopie trasy przejazdu. Trzecie urzązenie to Panasonic Toughbook CF-18 z odbiornikiem Holux M215. Na tym laptopie uruchamiam w zależności od potrzeb: Automapę, Garmin Mobile PC, OziExplorera lub Global Mappera.
Narzędzia W samochodzie wożę maczetę, siekierę i łopatę firmy Fiskars. To porządny sprzęt, niemożliwy do zniszczenia przy normalnym użytkowaniu. Do tego hi-lift, kilka szekli, pas kinetyczny (może być lina oczywiście), pas do przedłużenia liny wyciągarki, tree-saver, kilka latarek (w tym jedna na pasku na czoło). Zestaw podstawowych narzędzi, zestaw do łatania opon, rękawice, opaski zaciskowe metalowe i plastikowe różnych rozmiarów, jakiś smar, zapasowy olej silnikowy i coś uniwersalnego do uszczelniania. Po tegorocznych przygodach w Rumunii zaopatrzyłam się także w zapasowy alternator i rozrusznik. Warto mieć też komplet pasków klinowych.
CB Radio Radio CB jest niezbędnym elementem jeśli jedziemy w grupie. Wybrałem radio President Lincoln, jest czułe i ma spory zasięg. Do tego antena CB, która u mnie pełni również role anteny do radia FM, podłączonego przez specjalny filtr. W patrolach seryjnie montowano automatyczne anteny teleskopowe. Niestety taka antena ma jedną wadę: łamie się po spotkaniu z pierwszą gałęzią, także szybko musiałem wymyślić coś innego.Zestaw głośnomówiący GSM Nowoczesne zestawy głośnomówiące z bluetooth, nie przydadzą się wam w terenie. Zestaw taki wykorzystuje antenę telefonu, więc nie zwiększy zasięgu pracy urządzenia. Ja znalazłem stary zestaw do Nokii 6310 i taki telefon. Zestaw ma dodatkową antenę i wyraźnie zwiększa zasięg telefonu.
Ostatnia modyfikacja: 28 maja 2010 r.