Nissan Patrol Y61 GU4
Nissan Patrol Y61 GU4

Dyskusja o silnikach do Patrola ciągnie się od lat, każdy właściciel, zmieniacz, czy też czysty teoretyk ciągnie w stronę własnej racji. Nie odpowiem na pytanie który silnik najlepszy, bo nie wiem, ale napiszę w skrócie to co wiem. 

Informacje o osiągach i paliwożerności pochodzą od naszych klientów – to dane praktycznie z pierwszej ręki, z samochodów wyprawowych, załadowanych zwykle „po dach” i z większymi i szerszymi kołami niż fabryczne. 

ZD30

Najpopularniejszy chyba silnik w patrolu Y61. Pojemność 3.0, moc, 158 KM lub 160KM, moment obrotowy 363 Nm przy 1800 obr/min. Zasilanie: pompa rotacyjna, a w późniejszych wersjach common rail. Silnik dobrze sobie radzi z samochodem, pali ok 15 l/100 km na trasie i 16-18 l/100 km w terenie. Problemem jest trwałość jednostki. O ile w Renault Masterach czy Terrano, silnik ten praktycznie się nie psuje, o tyle w Patrolach – bywa różnie.

W wersjach początkowych (od 2000 roku bodajże) Nissan wymieniał silniki prawie „jak leci”, potem silnik został udoskonalony, wymian zaprzestano, a problem został. Podobno smarowanie na czwartym cylindrze jest za słabe… Faktem jest, że tłoki pękają, albo wypalają się w nich dziury. Mój ZD30, skończył się w Maroku, bez żadnego ostrzeżenia. Po prostu nagle stracił całą moc i zaczął dymić jak elektrownia w Bełchatowie. Później się okazało, że w 4 tłoku wytopiła się dziura. Tak więc dochodzimy do punktu, w którym trzeba podjąć decyzję – na co zamienić?

TD42

Jednostka o pojemności 4,2 litra, wbrew literkom w oznaczeniu – wolnossąca, 6-cio cylindrowa. Legendarnie wręcz wytrzymała, robiąca przebiegi po 2 miliony kilometrów bez remontów, ale niestety niespecjalnie mocna. Silnik ma 118 lub 125 KM i 273 Nn przy 1800 obr/min, za to moment jest już wysoki przy 800 obr/min, co czuje się w terenie (na plus). Spalanie ok 14 l/100 km na trasie i do 17-18 l/100 km w terenie. Z tym, że w obładowanym patrolu ciężko jest jechać więcej niż 100 km na godzinę, i to na płaskim. W górach, lub pod wiatr zaczyna się dramat.

Silnik fajnie współpracuje ze skrzyniami od ZD30, zarówno manualnymi jak i automatycznymi. Przy automacie ważną kwestią jest pozostawienie potencjometru w oryginalnym, elektronicznym pedale gazu (trzeba do niego dorobić linkę). Rewelacyjnym rozwiązaniem jest też mała modyfikacja skrzyni pozwalająca na jazdę ze spiętym na sztywno konwerterem mocy. Co z tą mocą? Otóż można ten silnik łatwo przerobić na

TD42T

Kluczem do sukcesu jest turbosprężarka. Większość jednak założonych w Polsce (i nie tylko) turbin do TD42 jest zamontowanych błędnie.

Po pierwsze: kolektory wydechowe robione przez rodzimych „producentów” wyglądają jak wyciosane toporkiem i do tego kosztują jak 2 oryginały. Kolektor nie może mieć żadnych kątów wewnątrz, tylko krzywizny. Bardzo fajne kolektory można kupić w Australii, w dobrej cenie. Całość razem z przesyłką można zamknąć w cenie poniżej 2000 zł.

Po drugie i chyba najważniejsze: Turbina musi sterować pompą wtryskową. Założenie sprężarki na kolektor nie da oczekiwanych rezultatów, pompa musi podać więcej paliwa, kiedy ciśnienie doładowania rośnie, a całość musi działać dynamicznie i samoczynnie. W TD42 występują dwie pompy wtryskowe: rotacyjna lub rzędowa. Ta druga sterowana jest w oryginale podciśnieniowo i podłączenie jej pod turbinę jest stosunkowo proste. Pompa rotacyjna wymaga dołożenia modułu sterującego (również mechanicznego).

TD42T to zupełnie inny silnik niż jego wolnossący odpowiednik. Moc rośnie do minimum 150KM, moment do min. 330 Nm (zależy od ciśnienia doładowania i rodzaju założonej sprężarki). Spalanie spada na trasie do 14 l/100 km i to przy wyższej o 15-20 km/h prędkości przelotowej. Prędkość maksymalna wzrasta ze 110 km/h do 160 km/h Różnica w osiągach jest kolosalna.

Alternatywą dla turbiny jest jeszcze kompresor napędzany kołem pasowym z wału napędowego. Efekty pracy są podobne do turbosprężarki, z tym, że kompresor jest podobno mniej awaryjny i podaje do silnika chłodniejsze powietrze (czyli objętościowo więcej tlenu). 

6,5 V8

Tutaj wbrew obiegowej opinii silników jest kilka i to różnych producentów. Są to konstrukcje podobne do siebie, ale nie identyczne.

Silniki montowane w Polsce, najczęściej przez znaną firmę na „K” są produkowane przez General Motors oraz General Engine Products, a być może i jeszcze inne. W ofercie są jednostki nowe i używane.

Moc oscyluje w okolicach 160 – 180 KM i 290 – 300 Nm przy 1800 obr/min. w wersjach wolnossących i 190 – 220 KM i 385 – 440 Nm w wersjach doładowanych.

Niesamowite są rozbieżności w paliwożerności tych jednostek. Niektóre palą 12 l/100 km, a inne 18 l/100 km i to na trasie. Do tego nie do końca można ustalić czy to zależy od zmienionych przełożeń w mostach (na szybsze). Jednemu z naszych klientów padł 5 bieg w czasie wyprawy. Jadąc na przelotach, na 4 biegu jego auto spaliło mniej! Bądź tu mądry i pisz wiersze 🙂 Trudno orzec, chyba po prostu trzeba mieć szczęście i trafić na oszczędny egzemplarz.

Awaryjność? Podobno są to silniki trwałe i bezawaryjne. Użytkownicy zdają się potwierdzać tą opinię – nie słyszałem o poważnie uszkodzonym V8, za to trzeba uczciwie powiedzieć, że osprzęt do nich montowany jest awaryjny. Padają alternatory, sprężarki klimy, rozruszniki, sterowniki świec żarowych. Minusem na pewno jest też cena – przynajmniej u nas (bo sam silnik w USA można kupić za ok 3-4 tys. USD. Do tego dochodzi cena elementów dopasowujących skrzynię do silnika (sprowadzanych z Australii) no i oczywiście cena montażu.

Patrol z tym silnikiem jest dynamiczny (szczególnie w wersji turbo) i niesamowicie wręcz elastyczny. Można przyspieszać na 5-tym biegu od 50  do 160 km/h. Jeśli traficie do tego na oszczędny egzemplarz i stać Was na pokrycie kosztów zakupu i montażu – zestaw jest godny polecenia.

Z ostatniej chwili: Na naszym profilu na Facebooku, znana firma na „K” 😉 napisała tak:

„Krótko zwięźle i na temat …  nadmienimy tylko nieśmiało że … od dłuższego już czasu w silnikach 6.5 nie ma problemu z osprzętem … wprowadziliśmy nowych dostawców części . Wyeliminowaliśmy części produkowane w Chinach … Teraz wszystko jest made in USA”.

BMW 3.0D – M57D30 (różne wersje) (uaktualnienie 2016 r.)

Silniki te są montowane w Patrolach już całkiem długo i ostatnio coraz częściej. Silnik rzędowy, 6-cio cylindrowy, turbodoładowany, z wtryskiem common rail. Moc od 180 do 240 KM. Występują w wielkim uproszczeniu w dwóch wersjach: żeliwnej (do 2003) i aluminiowej. Te aluminiowe również podwójnie doładowane (biturbo), generujące nawet ponad 300 KM. Silnik trwały i szczególnie w tej żeliwnej wersji odporny na wszystko porównywalnie z TD42. Jedyne minusy to awaryjne elektryczne pompy paliwa (dobrze je montować podczas robienia swapu w komorze silnika – dla łatwego dostępu) oraz fakt, że silnik nie działa bez sprawnego komputera (nie słyszałem o awarii, ale zawsze). To już nie TD42, który będzie działał, jak mu 99% kabli obetniecie. Pewnie warto mieć ze sobą w zapasie na wszelki wypadek pompę i komputer. Wymiana w razie „w” banalnie prosta. M57 wkładają do Patroli zarówno ze skrzyniami biegów Nissana (również z automatem), jak i BMW. Warto sprawdzić, czy silnik, który montujecie nie ma fabrycznych przesłon na kolektorze dolotowym – jeśli ma – trzeba toto usunąć – potrafią się urwać i wpaść do cylindrów. EGR też warto zaspawać. Silniki bardzo dobrze, fabrycznie przygotowane do jazdy na przechyłach, posiadają ciekawy system grawitacyjnego zamykania przepływu oleju w misce olejowej – w końcu BMW też je do terenówek wkłada 🙂 Spalanie na trasie od 10l/100km (opony 33 cale, bez dociążenia, spokojna jazda), do 18l/100 km przy szaleństwie. Patrola z tym silnikiem można rozpędzić do 180 km/h (wiem, że to niebezpieczne :-)) Na trasie trudno chyba o szybszego Patrola chociaż…

Silnik BMW M57D30

Lexus 4,8

Miałem przyjemność jechać takim potworem. Benzynowy silnik od Toyoty potrafi naprawdę cuda. Oczywiście traktuję taką modyfikację jak fanaberię – auto do szybkiej jazdy na trasie a nie pojazd wyprawowy – wspominam jednak o takiej możliwości.

1HD-T, 1HD-FT i 1HD-FTE

Silniki z Toyoty Land Cruiser, najczęściej HDJ80 i HDJ100, o pojemności 4,2 l i mocy od 160 do 204 KM. Jednostki dynamiczne i trwałe, spalające ok 14-17 l/100 km. Ich minusem jest cena zakupu i ewentualnych części oraz fakt, że dopasowanie ich do Patroli wymaga zrobienia mini „cyklonu” z wszelkich instalacji pod maską. Można po prostu powiedzieć, że w Nissanie wszystko jest z drugiej strony. Nie jestem też do końca przekonany czy rozrząd na pasku jest dobrym rozwiązaniem w aucie wyprawowym.

Silnik z Toyoty HDJ w Nissanie Patrolu Y61 - zdj. P.R.
Silnik z Toyoty HDJ w Nissanie Patrolu Y61 – zdj. P.R.

RD28

Oryginalny silnik Patrola montowany do 1999 roku. Silnik wysokoobrotowy, turbodoładowany z intercoolerem. Na trasie spokojnie sobie radzi z ciężkim samochodem, potrafi też palić w okolicach 13-14 l/100 km. W terenie wymaga trzymania na obrotach – podobnie jak silnik BMW. Moc standardowo to 125-138KM (zależy od rodzaju pompy wtryskowej). Wielu z nas zna słynnego RD28 pewnego pana z Poznania, który podrasował ten silnik do grubo ponad 200KM. Silnik ma skłonność do przegrzewania się i kłopotów z głowicą. Jednak zadbany jest jednostką trwałą i na pewno lepszą niż ZD30.

Podsumowanie

Pewnie włożyłem własnie kij w mrowisko – piszcie co myślicie, co wiecie – będę uzupełniał ten mini artykulik o nowe dane. Gdybym miał ułożyć jakiś subiektywny ranking  to wybrałbym mimo wszystko TD42T – chyba w ogóle najtrwalszy w całym zestawieniu i daje zupełnie przyzwoite osiągi (wbrew obiegowej opinii wynikającej albo z doświadczeń z wersją wolnossącą albo ze źle założoną turbiną). Niestety silnik ten jest praktycznie nie do zdobycia, lub kosztuje (sprowadzony z Japonii) tyle co cały, używany Patrol, więc jako alternatywę, może potencjalnie bardziej awaryjna jednostka, za to mniej paliwożerna i o znacznie lepszych osiągach – zostaje BMW.