FAQ – pytania i odpowiedzi

Gdybyście nie znaleźli tutaj odpowiedzi których szukacie – piszcie do nas.

1. Czy potrzebny mi własny samochód terenowy?

Nie – na większość wypraw zapraszamy również do samochodów organizatorów (jako pasażerów) lub do aut od nas wynajętych (jako kierowców i pasażerów – możesz jechać ze znajomymi lub całą rodziną).

2. Jakiego potrzebuję doświadczenia?

To zależy od wyprawy. Dla początkujących polecamy Rumunię, Czarnogórę, Grecję, Albanię, Republiki Nadbałtyckie, Gruzję czy Maroko. Oczywiście możesz liczyć na pomoc i rady doświadczonego off-roadera przez cały czas trwania wyprawy.

3. Co z wyposażeniem i przygotowaniem samochodu?

Polecamy poczytać opis dotyczący wyposażenia samochodu wyprawowego – >>link tutaj<<

4. Co mogę przewozić przez granicę?

Pytanie może wydawać się absurdalne, ale po ostatniej próbie przemytu białej broni przez jednego z uczestników, co skończyło się 48 godzinnym zatrzymaniem go na posterunku policji, informujemy, że przez granicę nie wolno przewozić broni palnej i białej (w tym bagnetów), narkotyków (szczególnie sprawdzane są auta wracające z Afryki), zbyt dużych ilości alkoholu i papierosów (np. do Mauretanii nie wolno w ogóle wwozić alkoholu), materiałów rozszczepialnych, substancji trujących i szkodliwych. Pewien problem mogą stanowić też drony, szczególnie w Afryce.

5. Zdrowie, koszty leczenia, szczepienia

Na każdą podróż warto wyposażyć się w polisę pokrywającą ewentualne koszty leczenia, chyba, że jedziemy do kraju należącego do Unii Europejskiej, co w naszym przypadku ogranicza się do Rumunii, Bułgarii, Litwy, Łotwy, Estonii i  Grecji. W pozostałych przypadkach należy wykupić polisę, obejmującą dane terytorium. Proszę zwrócić uwagę, że np Maroko czy Tunezja zaliczane są zwykle do „Krajów Europy i Basenu Morza Śródziemnego” czyli są w najtańszej taryfie. Szczepienia są dokładnie zreferowane >>tutaj<<.

6. Woda – ile zabrać, jak?

W żadnym odwiedzanym przez nas kraju nie ma problemów z wodą pitną – jest po prostu w każdym sklepie, problemem może być Kazachstan, gdzie taka woda najczęściej jest gazowana, co może niektórym przeszkadzać. W Kazachstanie też jest często problem, żeby zatankować wodę użytkową. Generalnie warto zabrać ze sobą kanister na wodę do mycia (minimum 20 litrów jeśli jedziemy do Afryki czy Azji. Woda pitna – zapas na bieżące potrzeby – można pitną wodę kupić w każdym sklepie, również w Mauretanii, Senegalu, Burkina Faso i w Beninie.

7. Czy mogę jechać z dziećmi?

Oczywiście, że tak! Również z małymi. Ostatnio w Kirgistanie na 5 tygodniowej wyprawie były z nami dzieci w wieku 2 i 3 lat i nie sprawiały najmniejszych kłopotów. Podobnie na dwumiesięcznej wyprawie do Chin. Pamiętajcie, że na naszych wyprawach dzieci są traktowane priorytetowo i nikt nie będzie miał pretensji, że częściej stajemy na „siusiu” lub na posiłek. Wyprawy na które nie polecamy zabierać dzieci bez doświadczenia to arktyczna wyprawa do Workuty (z powodu zimna) oraz bez konsultacji z lekarzem chorób tropikalnych – w rejony poniżej saharyjskiego sahelu – czyli Senegal, Mali, Burkina Faso – trzeba się zaszczepić m. in. na żółtą febrę i zabezpieczyć przed malarią.

8. Żywność

Tu też nie ma co przesadzać. Warto zabrać ze sobą wędliny – tego produktu wszędzie na świecie jest mało lub jest drogi i najczęściej po prostu niejadalny – chyba nikt poza Polską nie potrafi tego produkować 🙂 Pieczywo, sery, mleko, owoce – to można kupić wszędzie.

9. Zapasowe kołaile zabrać?

Jeśli możesz zabrać więcej niż jedno – warto to przemyśleć jadąc np do Afryki. Warto też mieć ze sobą dętkę pasującą do naszych kół – to najszybszy sposób naprawy. Ostatnio naprawiono mi skutecznie oponę AT w Mali, gdzie przydrożny wulkanizator zdjął i założył oponę samym młotkiem. Po naprawie opona ta dowiozła mnie do domu (ponad 9 tys km). Spokojnie można więc założyć, że jeden zapas wystarczy.

10. Jakie zabrać części zapasowe?

Jeżeli cokolwiek wzbudza wątpliwości w aucie – wymień to lub zabierz zapasową część ze sobą, o ile nie jest to np synchronizator w skrzyni biegów 🙂 Weź zapasowe filtry, kawałek przewodu hamulcowego, paliwowego, rurę łączącą chłodnicę z silnikiem, bandaż uszczelniający, łożyska piast, po jednym na przód i tył, chyba, że jeździsz patrolem, wtedy tylko na przód. Koniecznie pasek niepędzający alternator i pompę wody (to nie jest zawsze ten sam pasek. Jeśli paski te mają jakieś napinacze i osobne koła pasowe – też je należy zabrać.

11. Do jakich krajów zabrać paszport?

Do krajów unijnych i na Bałkany można jechać bez paszportów, pamiętajcie jednak, ze dzieci muszą mieć ze sobą dokument tożsamości, może to być np tymczasowy dowód osobisty. Do pozostałych krajów paszporty są niezbędne, czasem również z odpowiednimi wizami. Czytajcie opisy wypraw.

Masz pytanie? Skorzystaj z formularza poniżej.

Przygotowanie do wyprawy

Samochód – sprawdzenie

Sprawdzamy co się da. Wszelkie awarie na trasie to kłopot nie tylko dla Was, ale i dla pozostałych uczestników wyprawy. Wiele problemów z samochodami to efekty zaniedbań, czy przeoczeń, a powszechnie wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć.
Zastosujcie odpowiednią profilaktykę: Sprawdzamy poziomy olejów, płynów, wycieki (do tego warto umyć podwozie :-)), luzy w zawieszeniu, piastach układzie kierowniczym, na krzyżakach, stan akumulatora, alternatora, rozrusznika, pasków wszelakich, filtry i czystość chłodnic.
 
Przesmarujcie co się tylko da pod spodem. Zobaczcie, czy gumowe węże nie są sparciałe lub poprzecierane. Zabierzecie ze sobą taśmę do uszczelniania przewodów gumowych – cudów to nie zdziała, ale do warsztatu da sę na tym dojechać. Sprawdźcie alternator i rozrusznik. Zabierzcie ze sobą paski do alternatora, zapasowy krzyżak do wału, chociaż po litrze podstawowych olejów i płynów oraz zapasowy filtr paliwa i oleju.
 

Samochód – Wyposażenie stałe samochodu

 
Samochód warto wyposażyć w snorkel (chociaż bez niego też się da żyć – to mit, że dzięki niemu mniej się nakurzy do filtra, nawet jeśli założycie na niego cyklon) i wyciągarkę (nie jest to konieczne wyposażenie w większości naszych wypraw, jeśli nie jest w danej wyprawie specjalnie wyszczególnione), dobre opony AT, jeśli nie chcecie inwestować w MT-eki.
 
Jeśli macie mieć jeden komplet opon – lepiej mieć tylko AT, niż tylko MT. Na oponach MT nie jeździmy tam, gdzie sucho, czyli np. do Afryki czy Czarnogóry.
 
Warto pomyśleć też o bagażniku dachowym i mocowaniu na kanistry. Zapas paliwa niejednokrotnie jest niezbędny – szczególnie w Afryce lub po prostu opłacalny – w Rosji i „stanach” (Kazachstan, Turkmenistan itd.). W terenie przydadzą się też dodatkowe reflektory (w błotnym terenie – montowane na dachu).
 
Do jazdy w grupie potrzebne jest CB radio, a do orientacji w terenie – GPS, najlepiej taki, który pozwala na wczytywanie również amatorskich map terenu – polecam produkty Garmina. Jeśli nie macie Garmina, weźcie ze sobą jakąkolwiek nawigację!
 

 

Samochód – wyposażenie ruchome

Warto mieć własnego kinetyka, ze 20-30 m dobrej liny lub taśmy, 4 szekle, oczywiście solidne mocowania z przodu i z tyłu samochodu, pamiętajcie, że hak holowniczy nie służy do wyciągania pojazdu ani do ciągnięcia innych. Jeśli macie wyciągarkę, zaopatrzcie się w taśmę do zaczepiania liny o drzewo, tzw. tree-saver. Żal patrzeć co zaciskająca się lina robi z korą drzewa, a i odczepić ją później trudno. Na pokładzie przydadzą się też ze 2 latarki, dobrze jak chociaż jedna daje się naładować w samochodzie, ze dwie zapalniczki, siekierkę, saperkę lub łopatę, hi-lifta, gaśnicę (mam na myśli prawdziwe gaśnice, a nie to co sprzedają na stacjach benzynowych), kamizelkę odblaskową, przyda się w razie awarii na autostradzie a w wielu państwach jej posiadanie jest obowiązkowe.

Weźcie też jakieś w miarę uniwersalne podstawowe narzędzia, opaski zaciskowe, zestaw do kołkowania opon.

W samochodzie powinien znaleźć się też plastikowy kanister na wodę, min. 10l, nawet jeśli samochód ma zamontowany zbiornik na wodę na stałe – czasem trzeba w czymś wodę przynieść, np ze studni. 

Apteczka

Poza standardowym wyposażeniem jak opaski, opatrunki, plastry i środki odkażające – spirytus salicylowy i woda utleniona, doposażcie ją w antybiotyk o szerokim spektrum działania (nie będę pisał jaki, poproście lekarza rodzinnego o receptę), witaminę C, krople do oczu (w razie sporego zapylenia, mogą pomóc), węgiel na zatrucia, aviomarin, środek łagodzący skutki ugryzień przez owady, coś z paracetamolem lub ibuprofenem, np. apap czy ibum. Na wszelkie skaleczenia przyda się Octanisept.

Mogą też się przydać środki przeciw biegunce, np. stoperan i nifuroksazyd – szczególnie w Afryce. Warto mieć zapas odstraszacza komarów i meszek.

Biwak

Zacznę od namiotu – latem sprawdzają się namioty z serii 2 seconds firmy Quechua, ale już we wrześniu np. na Islandii nie bardzo. Te namioty źle znoszą wietrzną pogodę. Warto mieć coś solidniejszego, np. produkty firmy Husky lub Marabut.

Najlepszym, choć drogim rozwiązaniem są namioty dachowe. Rozkłada się je szybko, nawet podczas deszczu nie jest to wielki kłopot. Do tego chronią przed zalaniem i nieproszonymi gośćmi (mam na myśli np. owady pełzające czy węże).

Pamiętajcie o kuchence gazowej (najlepiej sprawdza się typowy palnik na butli z proponem-butanem), naczyniach (ja używam plastikowych – są lekkie i się nie tłuką) i sztućcach. Przydaje się też mini parawan do gotowania – osłania kuchenkę przed wiatrem. Potrzebny jest min. jeden garnek, czajnik na wodę (wodę można grzać w garnku, ale jeśli jest tylko jeden, jest to bardzo niewygodne rozwiązanie). Warto zabrać plastikową miskę i deskę do krojenia.

Podczas wypraw w ciepłe miejsca nie zabierajcie ze sobą szybko psujących się art. spożywczych. Rozwiązaniem jest lodówka, ale to spory wydatek. (Lodówki wentylatorowe za kilkaset zł są zupełnie nieprzydatne. Szkoda na to pieniędzy). Dobrze się sprawdzają „gorące kubki” Knorra i „kociołki do syta” z Łowicza. Weźcie też wodę mineralną (na dwa dni góra – wszędzie na świecie, można kupić butelkowaną wodę.

Jeśli jedziemy do Afryki – warto zabrać zgrzewkę piwa i „co kto lubi” – tam zdobycie alkoholu jest problematyczne. W Afryce na każdym postoju pojawiają się grupy dzieci oczekujących podarunku – weźcie parę opakowań cukierków.

Zapas „taśmy życia” czyli papieru toaletowego i ręcznków papierowych też jest niezbędny Przydają się też mokre chusteczki. Na biwaku przydatny jest stolik i stołki bądź krzesła, chociaż niektórzy wolą matę do biwakowania.

Dobrym pomysłem jest plandeka, którą można rozpiąć nad stolikiem między kilkoma samochodami lub drzewami. Jeśli macie bagażnik dachowy, warto przystosować go do mocowania zasłony prysznicowej. Można się za nią wygodnie umyć czy przebrać. 

Ubrania

Ubrania oczywiście dopasowujemy do pory roku i regionu wyprawy, ale warto wziąć coś ciepłego, nawet jeśli jedziemy gdzieś w lipcu. Jeśli chodzi o spodnie – dobrze sprawdzają się wojskowe, ale unikajcie kolorów moro – są miejsca, gdzie źle się kojarzą.

Obowiązkowo wodoodporne peleryny i min. 2 pary butów. Jakiś koc lub pled, strój kąpielowy – nigdy nie wiadomo, czy nie najdzie na ochota na pluskanie w jeziorze lub morzu. Warto zabrać również zapasowe okulary (o ile nosicie je bez przerwy). Pamiętajcie o klapkach pod prysznic. Jeśli trasa wyprawy wiedzie gdzieś przez mocno błotniste tereny, warto mieć kalosze lub nawet wodery.